"Atakują ich samochodami, kijami, pięściami". Fala protestów w Serbii. Bojówkarze pobili studentów

13 godzin temu
Bojówkarze pobili studentów, którzy uczestniczyli w antyrządowej demonstracji w Nowym Sadzie. Organizatorzy protestu twierdzą, iż za atakami stali zwolennicy rządzącej Serbskiej Partii Postępowej. W odpowiedzi na te wydarzenia w kilku serbskich miastach zorganizowano kolejne demonstracje.
Protesty studenckie w Serbii
Studenci wyszli na ulice m.in. w Belgradzie, Czaczaku, Niszu i Nowym Sadzie. Świadkowie przekazali, iż w stolicy kraju policja niszczyła banery umieszczone wokół miasteczka studenckiego i okrążyła grupę protestujących. Funkcjonariusze aresztowali część demonstrantów. W mediach społecznościowych pojawiły się nagrania zarejestrowane podczas protestów.


REKLAMA


Bojówkarze pobili studentów w Nowym Sadzie
Najnowsze protesty zorganizowano w reakcji na incydenty w Nowym Sadzie. W poniedziałek 16 lutego odbyła się tam antyrządowa manifestacja, podczas której bojówkarze pobili co najmniej czterech protestujących studentów. Według organizatorów demonstracji ataki przeprowadzili zwolennicy rządzącej Serbskiej Partii Postępowej. Przekazano też, iż obecna na miejscu policja początkowo nie reagowała.


Zobacz wideo Izrael chciałby, żeby Iran był państwem upadłym


"Rozbijali im głowy na oczach ślepych i głuchych policjantów"
Grupa obywateli Nowego Sadu, która zorganizowała wtorkową manifestację, opublikowała komunikat dotyczący ataków na studentów. "Przez prawie 15 miesięcy studenci przewodzą walce nas wszystkich, dla nas wszystkich. Atakują ich samochodami, kijami, pięściami… Wczoraj wysłali przestępców, otumanionych nienawiścią, uzbrojonych w błogosławieństwo partii, którzy rozbijali im głowy na oczach ślepych i głuchych policjantów" - napisano w komunikacie, który zacytowała Polska Agencja Prasowa.


Serbia. Protesty wybuchły po katastrofie budowlanej w Nowym Sadzie
Protesty w Serbii realizowane są od listopada 2024 roku. Doszło wtedy do katastrofy budowlanej na dworcu w Nowym Sadzie, w której zginęło 16 osób. Protestujący oskarżają serbskie władze o zaniedbania i korupcję, które ich zdaniem doprowadziły do katastrofy. Demonstranci domagają się rozliczenia osób odpowiedzialnych za nieprawidłowości oraz rozpisania przedterminowych wyborów.
Więcej: Przeczytaj też artykuł "Trójstronne rozmowy w Genewie. Zełenski chce spotkania z Putinem".


Źródła: IAR, MSN za PAP
Idź do oryginalnego materiału