Warszawa. Dwie wystawy: Broniarek i lajfstajlowy magazyn z PRL-u

2 dni temu

Do 16 marca br. w Domu Spotkań z Historią prezentowana była wystawa fotografii Romualda Broniarka. 19 dni pozostało, aby w tym samym miejscu cofnąć się do lat 60. minionego wieku, a to za sprawą prezentacji „Ty i Ja. Lajfstajlowy magazyn z Peerelu”.

Romuald Broniarek (1931-2013) w latach 1955-1990 był fotografem i fotoreporterem tygodnika „Przyjaźń” wydawanego przez Towarzystwo Przyjaźni Polsko-Radzieckiej. Miał więc możliwość udziału w najważniejszych uroczystościach partyjnych i państwowych. Utrwalał na kliszy także wydarzenia mniejszej rangi, fotografował zmieniający się kraj i jego obywateli. Broniarek był jednym z trybów ówczesnej nomenklaturowej propagandy, z tego powodu po 89. roku jego twórczość była pomijana, a on sam popadł w zapomnienie.

Jednak wraz z upływem czasu zdjęcia zatraciły charakter agitacyjny i stały się dokumentem minionych, socjalistycznych dekad. Tym samym powróciło zainteresowanie pracami Broniarka i jego osobą.

Portret Romualda Broniarka. Foto: Mariusz Baryła / Gazeta Trybunalska. Kliknij, aby powiększyć.

Jego twórczość przyczynia się do uzupełniania wiedzy historycznej także w takich dziedzinach jak kultura masowa, rozrywka, obyczaje, trendy.

Dorobek Broniarka, to około 80 tys. zdjęć. Na wystawie zaprezentowano sto – mało, albo całkowicie nieznanych. Prezentacja miała charakter przekrojowy. W jej opisie można było przeczytać:

Kuratorzy wystawy zdecydowali się skupić właśnie na obrazach, kadrach wyrwanych z kontekstu, uchwyconych — jak gdyby kątem oka — często na peryferiach oficjalnych wydarzeń, w których widać zainteresowanie autora tym, co pozornie zwyczajne, codzienne, a jednak zaskakujące, intrygujące. To sceny sfotografowane z humorem i wrażliwością, czasem ironiczne, wzruszające — i świetne warsztatowo. Zebrane przedstawiają Polskę, taką, jaka była, wbrew oczekiwaniom i żądaniom zleceniodawców. Polskę „przy okazji”.

Polska oczami Broniarka. Foto: Mariusz Baryła / Gazeta Trybunalska. Kliknij, aby powiększyć.
Kuratorzy:

Katarzyna Broniarek-Niemczycka – bliska krewna Romualda Broniarka, wychowana na jego zdjęciach. Była zaangażowana w powstanie albumu “Przy okazji. Nieznane fotografie Romualda Broniarka”.

Filip Niedenthal – dziennikarz, redaktor, wydawca.

Wystawa trwała od 18 października 2024 r. do 6 marca 2025 r. Więcej: > tutaj.


W 1960 roku na rynku prasowym pojawił się miesięcznik, który gwałtownie stał się ikoną stylu. Był wydawany do 1973 r. i nosił tytuł „Ty i Ja”. Grupę docelową stanowiły „młode, wykształcone kobiety” z dużych ośrodków miejskich. 50 tys. każdorazowego nakładu rozchodziło się błyskawicznie, choćby do tej pory treści w nim zawarte mogą budzić zainteresowanie. Po siermiężnych i przykrych latach 50. ubiegłego wieku, kiedy kult chłopa i robotnika osiągnął niespotykane i kuriozalne rozmiary, nowa dekada, pod rządami Władysława Gomułki, przyniosła eksplozję kultury, sztuki, literatury, teatru, filmu – dziedzin, którymi zajmowała się, zwalczana do niedawna, inteligencja.

Setki wspaniałych okładek zaprojektowanych przez takie legendy jak Tomaszewski, Świeży, Pałka i in. Foto: Mariusz Baryła / Gazeta Trybunalska. Kliknij, aby powiększyć.

Periodyk idealnie trafił w swój czas. Najwybitniejsi polscy graficy i fotografowie dbali o jego zawartość graficzną, w artykułach pokazywano dorobek Europy Zachodniej, z którym konfrontowano polskie osiągnięcia. W miesięczniku pojawiały się reklamy, co w okresie gospodarki centralnie planowanej było prawdziwa sensacją.

W materiałach informacyjnych Domu Spotkań z Historią napisano:

Wystawa „Ty i Ja. Lajfstajlowy magazyn z Peerelu” w Domu Spotkań z Historią jest pierwszą tak obszerną prezentacją fenomenu czasopisma, które wbrew polityce zaciskania pasa prezentowało styl życia europejskiej klasy średniej. Pokazując modę i dizajn, samo w sobie było pieczołowicie zaprojektowanym obiektem. Za oprawę wizualną odpowiedzialny był Roman Cieślewicz, którego po kilku latach zastąpili Elżbieta i Bogdan Żochowscy. „Ty i Ja” reprodukowało rysunki Picassa i Topora, przedrukowywało Baldwina i Bułhakowa, o modzie pisał Jarosław Iwaszkiewicz, a o wzornictwie – Oskar Hansen. Często się mówi, iż było „oknem na zachód”, jednak był to także produkt poodwilżowej, modernizującej się Polski, w której wciąż trzeba było przypominać o myciu zębów, a leczo prezentowano jako wykwintne danie.

Kuratorki:

Julia Libera – kulturoznawczyni, absolwentka Instytutu Kultury Polskiej Uniwersytetu Warszawskiego. Pracuje w Domu Spotkań z Historią w Warszawie, gdzie kieruje działem wystaw.

Agata Szydłowska – badaczka, autorka książek, kuratorka. Absolwentka historii sztuki na Uniwersytecie Warszawskim, Szkoły Nauk Społecznych przy Instytucie Filozofii i Socjologii PAN, ma doktorat z etnologii. Pracuje w Katedrze Teorii Designu na Wydziale Wzornictwa Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie.

Wystawa jest czynna od 27 września 2024 r. do 19 kwietnia 2025 r Więcej: > tutaj.


→ (mb)

01.04.2025

• foto: Mariusz Baryła / Gazeta Trybunalska

• o wystawach w Domu Spotkań z Historią: > tutaj

• o innych wystawach: > tutaj

Idź do oryginalnego materiału