Z naszą redakcją skontaktowała się pani Ela, która od dłuższego czasu mierzy się z sąsiedzką "pasją". Nie chodzi o okazjonalne granie czy weekendowe muzykowanie. Problem pojawia się regularnie i potrafi trwać choćby kilkanaście godzin dziennie. Próby rozmowy z sąsiadem nie przyniosły efektu, a administracja budynku odsyła ją do służb.
REKLAMA
Jak żyć, gdy za ścianą niemal codziennie trwa koncert?
- pyta zdesperowana. Sprawdzamy, czy w takiej sytuacji prawo stoi po jej stronie i kiedy dźwięki instrumentu mogą zostać uznane za notoryczne zakłócanie spokoju.
Zobacz wideo Możesz teraz sprawdzić, ile kosztowało mieszkanie sąsiada
Fortepian od popołudnia do wieczora. "Ani chwili ciszy. choćby nie mogę zebrać myśli"
Sąsiad ćwiczy, rozwija talent, powtarza kolejne utwory. Przez chwilę dźwięki fortepianu mogą choćby tworzyć przyjemne tło dnia. Problem zaczyna się wtedy, gdy próba zamienia się w wielogodzinny rytuał. Wtedy to nie grajek dopasowuje się do rytmu bloku, ale całe sąsiedztwo zaczyna funkcjonować w rytmie jego dnia. Tak swoją codzienność opisuje czytelniczka, która od dłuższego czasu żyje z fortepianem za ścianą.
W dni robocze zaczyna około 14 i potrafi grać do 22. W weekendy siada do fortepianu już po śniadaniu i kończy późnym wieczorem. Świątek, piątek i niedziela. Nieustanne brzdękanie rozwala mi dzień. To absurd, iż we własnym mieszkaniu muszę ratować się słuchawkami
- relacjonuje czytelniczka. Tak wygląda jej życie od kilku miesięcy.
Pani Ela pracuje zdalnie, więc większość dnia spędza w domu. Po ośmiu godzinach przy komputerze chciałaby po prostu odpocząć.
Marzę o ciszy, o zwykłym wieczorze bez muzycznego tła. Chciałabym obejrzeć film bez podkręcania głośności, porozmawiać przez telefon bez uciekania na balkon. Zamiast tego codziennie słyszę 'kaleczonego' Chopina i Bacha. Mam tego serdecznie dość
- przyznaje. Rozmowa z sąsiadem nie przyniosła żadnego rezultatu. Pani Ela usłyszała, iż ma prawo grać w ciągu dnia i nikt nie może mu tego zabronić. Zgłosiła więc sprawę do administracji budynku, licząc na mediację lub chociaż oficjalne upomnienie. Jednak nic takiego się nie stało.
Mam wrażenie, iż wszyscy rozkładają ręce. Inni sąsiedzi udają, iż im to nie przeszkadza. Litości... Nie wiem już, jak mam normalnie funkcjonować przy takim hałasie. Dostałam alergii na dźwięki fortepianu
- kończy swój list.
Fortepian, zdj. ilustracyjneiStock/Rendy Chuang
Czy można grać na instrumencie w bloku? Prawo tego nie zabrania, ale...
Gra na instrumencie w ciągu dnia co do zasady nie jest zabroniona. Problem pojawia się wtedy, gdy hałas staje się uporczywy i utrudnia codzienne życie mieszkańców. W takiej sytuacji pierwszym krokiem powinna być spokojna rozmowa. Warto zaproponować konkretne rozwiązanie, np. ustalenie ram czasowych, krótszych bloków ćwiczeń lub dni przerwy. Czasem druga strona nie zdaje sobie sprawy, jak bardzo dźwięk niesie się po budynku.
jeżeli bezpośredni kontakt nie przynosi efektu, można zwrócić się do administracji, spółdzielni lub wspólnoty mieszkaniowej. Zarządca ma możliwość upomnienia lokatora i przypomnienia o zasadach współżycia społecznego, które obowiązują wszystkich lokatorów.
Gdy hałas trwa wiele godzin i jest odbierany jako uporczywy, możliwe jest zgłoszenie sprawy policji lub straży miejskiej. Podstawą prawną jest art. 51 Kodeksu wykroczeń, który dotyczy zakłócania spokoju i porządku publicznego hałasem. Funkcjonariusze mogą zakończyć interwencję pouczeniem, ale mają też prawo nałożyć mandat karny.
Warto prowadzić własne notatki z datami i godzinami, kiedy gra jest najbardziej uciążliwa. Pomocne mogą być również oświadczenia lub zgłoszenia od innych mieszkańców, jeżeli oni także odczuwają hałas. Pokazanie, iż sprawa nie dotyczy jednej osoby, ale szerszego grona lokatorów, zwiększa szansę na skuteczne działanie służb.
W ostateczności można rozważyć drogę cywilną i powołać się na tzw. immisje, czyli działania, które utrudniają korzystanie z własnego mieszkania ponad przeciętną miarę. To jednak rozwiązanie wymagające czasu, kosztów i formalnego postępowania. Pasja jednego mieszkańca nie powinna oznaczać rezygnacji z ciszy przez pozostałych. Prawo do ćwiczeń i prawo do odpoczynku muszą znaleźć równowagę. Gdy porozumienie nie jest możliwe, czasem trzeba wytoczyć większe działa. Czy zdarzyło ci się, iż sąsiad regularnie zakłócał ciszę w ciągu dnia? Zapraszamy do udziału w sondzie oraz do komentowania.

5 godzin temu






