Krew na zeszytach i hipokryzja mocarstw. Minab, o którym świat chce milczeć

3 godzin temu
Dziś w irańskim mieście Minab dziesiątki tysiące ludzi wyszły na ulice. Cisza była cięższa niż największy głaz, który trzyma Atlas. Cięższa była niż pył, który jeszcze unosi się nad ruinami szkoły „Shajareh Tayyebeh – Dobre Drzewo”. W małych trumnach 168 dziewczynek i 14 nauczycielek. Szkoła przestała być miejscem nauki. Stała się miejscem kaźni. Haniebnym miejscem [...]
Idź do oryginalnego materiału