1/72 J-22M Super Orao – Litaki

kfs-miniatures.com 17 godzin temu

1/72 J-22M Super Orao

Litaki – 72003

Nowy ukraiński producent zabawek politechnicznych – Litaki eksploruje rodzinę tego niszowego Yugosłowiańsko-Rumuńskiego myśliwca po szerokości. Tym razem dostajemy pudełko z wersją zmodernizowaną J-22M Super Orao. Ja się wcale cieszę; doceniam mało znane w mainstreamie konstrukcje. Tym bardziej, iż gdyby nie Litaki, to pewnie choćby nie wiedziałbym o jego istnieniu. Tymczasem, gdy się wczytać w wikipedię to można się dowiedzieć, iż był on choćby używany bojowo! Przejdźmy jednak do miniatury.

Co dostaniemy tym razem w pudełku?

Siedem ramek z zielonkawego plastiku,

dwie z przezroczystego,

arkusik masek na koła i oszklenie wyciętych w foli,

blaszkę z elementami płatowca

nalepki dla dostępnych malowań

instrukcję

wydrukowany na oddzielnej kartce schemat malowań i rozmieszczenia stencilsów,

i plakat z pudełkową ilustracją – miło.

Jako, iż to kolejna wersja po opisywanych już na łamach portalu J-22, NJ-22 oraz NJ-22M1 – to nowości jednak tak dużo nie ma. Za to w przeciwieństwie do modeli niektórych wydawców, nie musimy tu ciąć plastiku, ścierać/odtwarzać nieistniejących paneli i linii czy robić innych wygibasów bo Litaki sprawnie żongluje dodatkowymi ramkami z niezbędną dla danej wersji zawartością. Tu dostajemy dwie świeże wypraski, głównie z elementami kadłuba i dedykowanym uzbrojeniem, oraz fototrawioną blaszkę.

Mimo iż było to wspominane w poprzednich recenzjach, nadmienię i tu, iż blaszka to obligatoryjne uzupełnienie zestawu, gdyż niektóre jej elementy nie posiadają w plastiku alternatywy, lub mają przygotowane powierzchnie jedynie pod fototrawione elementy.

Pasy choć mało szczegółowe są jednak w formie giętej – tak trzymać.

Jak wyglądają nowe ramki w porównaniu ze znaną już resztą, którą obejrzeć możecie sobie w linkach powyżej? Konsekwentnie dobrze. Detale, jak na skalę, są wystarczająco ostre. Wszystkie panele posiadają nitowanie (choć przez cały czas nie uświadczymy go na głównych elementach samolotu), a linie podziału blach są ostre i delikatne.

Nowe uzbrojenie dla tej wersji też jest całkiem szczegółowe. Choć nie wygląda tak dobrze jak wydruk w żywicy, to wyróżnia się szczegółami i starannością nie tak wcale często spotykanymi u innych producentów.

To jeszcze przejrzyjmy naklejki dla dwóch dostępnych w pudełku malowań. przez cały czas drukuje je ukraiński Decograph, dzięki czemu kolory są nasycone, napisy wystarczająco szczegółowe aby można było rozróżnić poszczególne litery, żadnych przesunięć, cienki film – dobra poligraficzna robota.

Na koniec omówię jeszcze sprzedawany osobno aftermarket dedykowany tej wersji Orao.

1/72 J-22M Super Orao Cockpit Set

Litaki – LDS72003

W skład zamiennika kokpitu wchodzą cztery główne elementy wydrukowane z żywicy, mała blaszka do umiejscowienia celownika i cienki film z nadrukowanym zarysem tegoż.

Jak było można się spodziewać, plastik choćby wzbogacony dorzucaną w pudełku blaszką nie ma podejścia do wydruku. Trzeba przyznać, iż Litaki solidnie podeszło do opracowania dodatków.

Jeżeli chcemy dodać naszej miniaturce dodatkowe kilka punktów pod względem detali, to zdecydowanie warto się szarpnąć.

Podsumujmy więc. Po raz kolejny dostajemy kawałek porządnego szczegółowego short runa, który na ramkach wygląda obiecująco. Poszatkowana konstrukcja sugeruje jednak iż jest to model dla bardziej zaawansowanych modelarzy, którzy szukają urozmaicenia od sztampowych miniatur dostępnych na rynku. o ile składa się choć w połowie tak dobrze, jak wygląda, to myślę, iż Litaki znajdzie wierną bazę amatorów na swoje wypusty.

Łukasz Kulfan

Zestawy przekazane do recenzji przez Litaki

Idź do oryginalnego materiału