Zakaz telefonów na lekcjach coraz bliżej. MEN i rodzice są w tej sprawie bezlitośni

11 godzin temu
Zakaz telefonów na lekcjach w szkołach podstawowych staje się coraz bardziej realny. MEN zapowiada nowe przepisy, które mają ograniczyć korzystanie ze telefonów w klasach I-VIII, jeżeli nauczyciel nie wyrazi na to zgody. Równolegle realizowane są prace nad podniesieniem wieku dostępu do mediów społecznościowych do 16 lat.


Zakaz telefonów na lekcjach


O pomyśle MEN szefowa resortu mówiła podczas rozmowy w radiu RMF FM. Najpierw przyznała, iż klub KO przygotował już kierunkowe rozwiązania dotyczące mediów społecznościowych dla najmłodszych, a dopiero później będzie pracował nad całym projektem ustawy.

Nowacka przyznała jednak, iż w tej chwili MEN chce przygotować projekt zakazu korzystania z telefonów na lekcjach w szkołach podstawowych. Chodzi o używanie telefonów w trakcie lekcji – w sytuacjach, gdy nauczyciel nie prosi o skorzystanie z nich:

– Po rozmowach z nauczycielami w ramach spotkań "Kompas Jutra" uważam, iż powinniśmy ograniczyć użycie telefonu w szkołach i tak, takie zapisy również przygotujemy – powiedziała. Chodzi o zakaz używania ich w czasie lekcji w klasach I–VIII szkoły podstawowej, jeżeli nauczyciel nie prosi o skorzystanie z nich.

Szefowa MEN zaznaczyła, iż jeszcze nie wiadomo, czy decyzja o zakazie telefonów na lekcjach zostanie połączona z zakazem mediów społecznościowych dla dzieci i młodzieży poniżej 16. roku życia w jednej ustawie. Możliwe są dwie ścieżki wprowadzenia tych przepisów do szkół:

– o ile z projektem Koalicji Obywatelskiej, to 1 września jest murowany. o ile jest to ścieżka rządowa, to jest po prostu trochę dłuższa – przyznała Nowacka. Dodała, iż założenia zakazu aplikacji dla nastolatków poniżej 16 lat zostaną opublikowane w najbliższych dniach. – A potem przygotujemy ustawę, w takiej mocnej współpracy z NASK i Ministerstwem Cyfryzacji, żeby nasze rozwiązania były skuteczne - powiedziała ministra edukacji.

Projekt ustawy, o którym mówi Nowacka, ma zostać przygotowany w taki sposób, by wymusić na właścicielach aplikacji skuteczniejszą weryfikację wieku osoby zakładającej profil. Koalicja Obywatelska współpracuje w tej kwestii z Ministerstwem Cyfryzacji i chce, by rozwiązania były powiązane z tzw. bezpiecznym portfelem tożsamości. Chodzi o weryfikację dzięki cyfrowego dowodu osobistego – osoby małoletniej lub pełnoletniej – dostępnego w aplikacji mObywatel.

Wyższy wiek użytkowników mediów społecznościowych


Temat telefonów w szkołach oraz dostępu do mediów społecznościowych dla dzieci i młodych nastolatków od dłuższego czasu powraca w debacie publicznej. Głośnym echem odbił się kategoryczny zakaz korzystania z mediów społecznościowych przez dzieci i młodzież poniżej 16. roku życia w Australii. Od tego czasu wiele europejskich (i nie tylko) państw publicznie deklarowało, iż również rozważa podjęcie podobnych kroków.

W Polsce o telefony w szkołach od dawna pytane było Ministerstwo Edukacji Narodowej. Jeszcze za czasów ministra Czarnka pojawiały się propozycje wprowadzenia odgórnego zakazu telefonów w szkołach. Przez lata politycy powtarzali jednak, iż obawiają się, iż taki przepis mógłby naruszyć prawo do wolności.

Problemem pozostawały też kwestie prawne dotyczące przechowywania telefonów oraz prawa nauczycieli do odbierania uczniom urządzeń, gdyby ci korzystali z nich podczas lekcji.

Kilka tygodni temu Barbara Nowacka i Roman Giertych zapowiedzieli, iż Koalicja Obywatelska pracuje nad projektem ustawy wprowadzającej zakaz mediów społecznościowych dla dzieci i młodzieży poniżej 16. roku życia. Wcześniej nad podobną inicjatywą pracował również Szymon Hołownia.

Rodzice są za zakazem


W ostatnich tygodniach, po zapowiedziach dotyczących zakazu mediów społecznościowych dla dzieci i nastolatków, kilka platform przeprowadziło sondaże badające opinię m.in. rodziców.

W badaniu CBOS dla "Dziennika Gazety Prawnej" wykazano, iż ponad 90 proc. Polaków uważa, iż dzieci mają zbyt szeroki dostęp do aplikacji takich jak Facebook, TikTok i inne media społecznościowe. Jedynie 5,2 proc. respondentów uznało, iż obecne rozwiązania są wystarczające i sprzeciwiło się jakimkolwiek ograniczeniom.

Największa grupa badanych – 35,5 proc. – jest zdania, iż ograniczenie powinno zostać wprowadzone na poziomie 15. roku życia, a co czwarty respondent uważa, iż dostęp powinien być możliwy wyłącznie za zgodą rodzica. – Wyniki sondażu są ważnym sygnałem. Ograniczanie dostępu zaczyna być postrzegane jako adekwatna norma społeczna – skomentowała wyniki sondażu Magdalena Bigaj, prezeska Fundacji Instytut Cyfrowego Obywatelstwa.

Dyskusja wokół telefonów i mediów społecznościowych wśród najmłodszych wyraźnie przyspiesza. Coraz więcej wskazuje na to, iż polityczne zapowiedzi mogą niedługo przełożyć się na konkretne przepisy. Pytanie, czy nowe regulacje rzeczywiście zmienią codzienność uczniów i ograniczą ich cyfrowe nawyki? Nikt przez cały czas nie mówi o realnych planach edukacji – rodziców i dzieci w tej kwestii – a to uświadamianie o higienie cyfrowej jest tu kluczowe.

Źródło: portalsamorzadowy.pl, rmf24.pl, businessinsider.com.pl


Idź do oryginalnego materiału