Wychowujemy pokolenie patentowanych leni. Pedagog: "Zadanie domowe dobitnym dowodem"

2 dni temu
"Zadania domowe to coś, co stoi między mną a uczniami. Niszczy naszą 'relację' i to, nad czym pracuję od dawna. Gdy zadaję im jakąkolwiek pracę, to wyraźnie widać, iż traktują to jak największą karę. Są wściekli, wręcz gotowi, by mi oczy wydrapać, gdy tylko usłyszą, iż mają coś zrobić w domu" – pisze jedna z naszych czytelniczek.


Kość niezgody


"Problem zaczął się adekwatnie rok temu, kiedy prace domowe zostały mocno ograniczone, a w niektórych szkołach całkowicie zniknęły. Uczniowie zaczęli się przyzwyczajać do braku obowiązków.

Z dnia na dzień stali się bardziej roszczeniowi i oczekiwali, iż edukacja stanie się łatwiejsza, bez potrzeby angażowania się poza szkołą. Kiedy wróciłam do zadawania prac domowych, ich reakcja była jednoznaczna – absolutna niechęć. Stało się to dla nich czymś zupełnie nienaturalnym, wręcz zaskakującym. Ich zachowania nie są wcale stonowane. Bywają wściekli, wręcz gotowi, by mi oczy wydrapać, kiedy tylko zadaję im jakieś zadanie.

Mimo iż mam do tego prawo jako nauczycielka, to nie czuję się wcale komfortowo. Wydaje mi się, iż coraz trudniej jest mi przekonać ich do sensu nauki, rozwiązywania zadań i różnych przykładów. Przecież zadania, które zadaję, nie są wcale wygórowane – chodzi o to, by utrwalić materiał. By lepiej zaznajomić się z tym, co było na lekcji.

Czasem zastanawiam się, czy to ja mam problem, czy może to pokolenie, które nie potrafi już docenić prostej pracy. Może łatwiej jest im spędzać czas na rozrywkach, niż poświęcić chwilę na coś, co naprawdę może im pomóc w przyszłości. Wydaje się, iż nie potrafią już traktować nauki jako procesu, który wymaga wysiłku i systematyczności.

Zdaję sobie sprawę, iż w dzisiejszych czasach dzieci mają inne priorytety, ale wciąż wierzę, iż zadania domowe mają sens. W końcu bez nauki to ani rusz. A ile oni na tych lekcjach przyswoją, to tylko ja wiem i oni wiedzą. Niewiele. Uczeń musi przyjść do domu, wyjąć książkę, odrobić lekcje, poszukać, poszperać i coś w tej głowie wtedy mu zostaje".

Idź do oryginalnego materiału