Romans nauczycieli w szkole. Zdjęcia z monitoringu trafiły do sieci

1 dzień temu
Zdjęcie: Fot. Jan Rusek / Agencja Wyborcza.pl


Para nauczycieli z Zespołu Szkół Licealnych i Agrotechnicznych w Tucholi została zawieszona po tym, jak do sieci wyciekło nagranie z monitoringu, przedstawiające ich w czasie miłosnego uniesienia. Sprawą zajmują się kuratorium oświaty oraz policja.
Sprawa nauczycieli z Zespołu Szkół Licealnych i Agrotechnicznych w Tucholi wyszła na jaw 1 kwietnia i choć początkowo można byłoby pomyśleć, iż to primaaprilisowy żart, żartem nie jest. Kuratorium Oświaty w Bydgoszczy potwierdziło, iż nauczyciele faktycznie współżyli na parkiecie jednej ze szkolnych sal.


REKLAMA


Zobacz wideo Takim uczniem był "Świeży" z Genzie. Jakie podejście ma do studiów? "Były przygodą" [materiał wydawcy kobieta.gazeta.pl]


Nauczycielom grozi wydalenie z zawodu
Jak przekazał w rozmowie z "Tygodnikiem Tucholskim" dyrektor szkoły, Ireneusz Wesołowski, zdjęcie z monitoringu gwałtownie się rozprzestrzeniło. W Tucholi, która liczy 13 tys. mieszkańców, ciężko pozostać anonimowym, a odczucia po tym zdarzeniu bywają różne. Jedni reagują śmiechem, innym do śmiechu nie jest.


Rzeczniczka Kuratorium Oświaty w Bydgoszczy, Ewa Podgórska, zaznaczała w rozmowie z "Wyborczą", iż trudno było jej uwierzyć, iż takie zdarzenie miało miejsce. Początkowo myślała, iż to żart lub wytwór sztucznej inteligencji. niedługo do kuratorium ma wpłynąć zawiadomienie o czynie uchybiającym godności nauczyciela oraz pismo do rzecznika dyscyplinarnego dla nauczycieli przy wojewodzie. Po tym, jak nauczyciele potwierdzili, iż to oni są na zdjęciu, zostali zawieszeni. Rozpoczęto postępowanie wyjaśniające. Grozi im choćby wydalenie z zawodu.
Sprawą zajmuje się policja
Ale to nie koniec. W związku z bezprawnym rozpowszechnianiem wizerunku w sprawę została zaangażowana również tucholska policja. Łukasz Tomaszewski, rzecznik prasowy policji w Tucholi, przekazał w rozmowie z "Wyborczą", iż 31 marca przyjęli zawiadomienie dotyczące popełnienia przestępstwa. Oskarżenie wniosła jedna z osób poszkodowanych. Policja gromadzi materiał dowodowy i ma zamiar rozpocząć przesłuchania. Jak dodał, nie ocenia aktu miłosnego, bo to nie on jest tu przestępstwem.
Idź do oryginalnego materiału