"Przez kilka dni w roku prawo w szkołach nie obowiązuje". MEN milczy, rodzice wściekli

6 godzin temu
Rekolekcje wielkopostne w szkołach w Polsce wciąż budzą kontrowersje, bo dezorganizują pracę placówek i wymuszają udział nauczycieli w praktykach religijnych. Fundacja Wolność od Religii przyznaje, iż nie jest w stanie dotrzeć do Ministerstwa Edukacji Narodowej w tej sprawie. W reakcji na ignorowanie apeli fundacja wstrzymuje interwencje i apeluje o pomoc do rodziców.


Rekolekcje dezorganizują pracę szkoły


Fundacja Wolność od Religii zwraca uwagę, iż rekolekcje w wielu miejscach w Polsce realizowane są kilka dni i sparaliżowały normalną pracę szkoły. Często realizowane są nie w kościele, tylko na sali gimnastycznej.

"Oferowanie biernego pobytu uczniów w świetlicy czy bibliotece szkolnej, nie jest rozwiązaniem, którego rodzice oczekują od dyrekcji szkoły publicznej, gdyż podstawowym i priorytetowym zadaniem szkoły jest zapewnienie uczniom dostępu do edukacji" – podkreśla Dorota Wójcik, prezes fundacji.

Bierność MEN wobec sytuacji


Według fundacji, Ministerstwo Edukacji Narodowej i część kuratoriów, ignorują ten problem.

"Najwyraźniej, z nieznanych nam przyczyn, MEN uznaje, iż przez kilka dni w roku prawo w szkołach nie obowiązuje, a władzę w nich sprawuje wtedy proboszcz, nie dyrektor szkoły. Podobnie, jeżeli dyrektor szkoły łamie prawo i nie szanuje praw uczniów i rodziców w czasie rekolekcji, może liczyć na pełne zrozumienie i wsparcie ze strony części kuratoriów oświaty i samego MEN" – pisze fundacja w oświadczeniu.

Problem dotyczy zarówno uczniów uczęszczających na religię, jak i tych, którzy powinni mieć zapewnione alternatywne zajęcia.

Fundacja wstrzymuje dalsze interwencje


Fundacja poinformowała, iż od 2026 r. wstrzymuje interwencje w sprawach nadużyć związanych z rekolekcjami.

"Jest to dla nas bardzo trudna decyzja, ale nie widzimy innego wyjścia wobec wielokrotnych odmów zmiany nastawienia MEN" – tłumaczy Wójcik.

Fundacja przez cały czas zachęca rodziców do działania, udostępniając wzory pism do MEN, kuratorów i Rzecznika Praw Obywatelskich. Podkreśla, iż zmiana jest możliwa tylko przy wsparciu rodziców i społeczności szkolnej.

"Decydenci muszą odczuć, iż nie ma zgody społeczeństwa na okazjonalne zawieszanie podstawowych reguł w szkolnych społecznościach, brak szacunku dla osób bezwyznaniowych i mniejszości wyznaniowych czy wreszcie dezorganizację pracy szkół" – czytamy w apelu.

Źródło: wprost.pl


Idź do oryginalnego materiału