PiS chce powrotu prac domowych i likwidacji edukacji zdrowotnej. Lubnauer pod ostrzałem

11 godzin temu
Prawo i Sprawiedliwość zapowiada radykalny zwrot w polityce edukacyjnej, jeżeli ponownie przejmie władzę. Na debacie w Zamościu politycy partii mówili wprost o cofnięciu kluczowych reform obecnego Ministerstwa Edukacji Narodowej, w tym zakazu prac domowych i wprowadzenia edukacji zdrowotnej.


Debata PiS o edukacji. Co dalej z polską szkołą?


W sobotę 7 lutego Prawo i Sprawiedliwość zorganizowało w Zamościu debatę poświęconą edukacji. Druga część spotkania dotyczyła tego, jak, zdaniem polityków partii, "naprawić polską szkołę po rządach obecnej koalicji". Jednym z głównych mówców był Przemysław Czarnek, były minister edukacji i nauki.

Czarnek jasno wskazał, jaki ma być "kierunek programowy działań partii zaraz po dojściu do władzy". I nie zostawił tu wiele miejsca na domysły.

Powrót prac domowych. "Od razu wyrzucamy ten absurd"


Jednym z najmocniejszych punktów wystąpienia Przemysława Czarnka była zapowiedź odejścia od zakazu obowiązkowych prac domowych. Były szef MEiN nie krył emocji.

"Czyli też odejścia od zakazu prac domowych, to gwarantujemy na 100 proc. Od razu wyrzucamy ten absurd. Żeby kogoś czegoś trzeba uczyć, to trzeba od niego wymagać. Bez wymagania nikt nikogo jeszcze niczego nie nauczył, a szkoła jest do uczenia, a nie do przechowywania dzieci" – mówił.

Ironia wobec danych MEN: "Byliby jeszcze bardziej zrelaksowani"


Moderator debaty, Emilia Wierzbicki, przywołała dane MEN, według których uczniowie po zmianach są bardziej zrelaksowani, ale mniej chętni do nauki. Odpowiedź Czarnka była ironiczna.

"Ale byliby jeszcze bardziej zrelaksowani, jakby w ogóle do szkoły nie chodzili" – stwierdził były minister.

Głos zabrała także posłanka PiS Mirosława Stachowiak-Różecka, która krytykowała


sposób wprowadzania reform przez obecne kierownictwo MEN. Jej zdaniem zmiany powinny wychodzić oddolnie.

"Jakakolwiek zmiana w systemie edukacji, w naszym ustroju szkolnym powinna wyglądać w ten sposób, iż nie od pomysłu od urzędnika do nauczyciela, tylko od nauczyciela do urzędnika" – przekonywała.

Dodała, iż dziś nauczyciele dowiadują się o nowych oczekiwaniach "z mediów" i


"skromnie publikowanych dokumentów", co jej zdaniem jest błędem systemowym.

Koniec edukacji zdrowotnej i powrót WDŻ


Podczas debaty padła też jasna deklaracja dotycząca edukacji zdrowotnej. Tomasz Zieliński zapowiedział jej likwidację i przywrócenie przedmiotu wychowanie do życia w rodzinie.

"Ona się sama zlikwidowała, ale są chęci, aby zrobić ją obowiązkową. To zapowiada minister Lubnauer, iż do tego będą dążyć. My to zlikwidujemy" – mówił polityk PiS.

Na koniec głos zabrał były minister edukacji Dariusz Piontkowski. Zapowiedział, że


pierwszym krokiem nowego kierownictwa MEN byłoby "posprzątanie po


chaosie".

"Pierwszym działaniem nowego kierownictwa MEN będzie posprzątanie po tym chaosie, po tej demolce" – powiedział.

Wspomniał także o potrzebie powiązania wynagrodzeń nauczycieli ze średnią krajową, co, jego zdaniem, miałoby przywrócić prestiż zawodu.

Źródło: wprost.pl


Idź do oryginalnego materiału