Mikołaj Kopernik
"Ostatnio zdarzyła mi się sytuacja, która zmusiła mnie do głębszej refleksji na temat współczesnej edukacji. Zadałam moim uczniom pytanie, które wydawało się być proste i oczywiste: 'Kim był Mikołaj Kopernik?'. Oczekiwałam standardowej odpowiedzi – iż był to wielki astronom, który udowodnił, iż ziemia krąży wokół słońca. W końcu to podstawowa wiedza, prawda? Jednak odpowiedź jednego z moich uczniów kompletnie mnie zaskoczyła i muszę przyznać, iż przez chwilę nie wiedziałam, jak zareagować.
'To ten od świąt, prawda?' – powiedział z przekonaniem w głosie.
Poczułam się tak, jakbym dostała obuchem w głowę. Z jednej strony było to nieco zabawne, ale z drugiej – spadła na mnie poważna refleksja o stanie edukacji. Jak to możliwe, iż dzieci, które przecież dorastają w dobie nieograniczonego dostępu do informacji, nie wiedzą, kim był Kopernik? Oczywiście, rozumiem, iż nie każdemu muszą być bliskie podróże w kosmos, ale postać Kopernika to część naszej tożsamości narodowej.
Odpowiedź tego ucznia była na poziomie Osła ze Shreka – prostolinijna, bez głębszego zastanowienia. Dziecko pomyliło wielkiego astronoma z postacią świąteczną. I choć śmiałam się w duchu, to nie mogłam oprzeć się wrażeniu, iż coś w tej edukacji nie działa.
Dla mnie to pewnego rodzaju przestroga. To pytanie i odpowiedź ucznia stały się symbolem szerszego problemu – problemu z edukacją, która nie trafia do uczniów w sposób angażujący ich wyobraźnię i ciekawość. Co zrobić, by w dobie internetu, mediów społecznościowych i ogromnej liczby rozpraszaczy, dzieci naprawdę zaczęły doceniać naszą historię i kulturę? Jak nauczyć, iż wiedza o przeszłości może być fascynująca i pełna sensu, a nie jest tylko czymś, co trzeba przeczytać w podręczniku?".