Dodatek za pracę z uczniami z orzeczeniami
W szkołach jest coraz więcej uczniów z orzeczeniami z poradni psychologiczno-pedagogicznych, którzy czasami wymagają kształcenia specjalnego lub wsparcia nauczyciela wspomagającego. Część z nich radzi sobie jednak na tyle dobrze w normalnym toku edukacji, iż uczą się w klasach razem z uczniami, którzy nie mają specjalnych potrzeb.
Jakiś czas temu pisaliśmy o tym, iż nauczyciele alarmują, iż praca w takich warunkach staje się coraz trudniejsza. Jeden nauczyciel w klasie, który przy kilkunastu uczniach bez specjalnych potrzeb ma dodatkowo kilku uczniów np. neuroatypowych, nie jest w stanie przeprowadzić lekcji tak, jak zrobiłby to w klasie bez uczniów z orzeczeniami.
Teraz pojawił się pomysł, by tę niedogodność – czy raczej spore utrudnienie w pracy – w pewien sposób wynagrodzić pedagogom. Do Ministerstwa Edukacji Narodowej wpłynął wniosek dotyczący tego, by pedagodzy zatrudnieni w ogólnodostępnych szkołach otrzymywali w pensji stałe dodatki za pracę z uczniami o specjalnych potrzebach. "Obecny stan prawny prowadzi do systemowej nierówności" – zaznaczono w dokumencie.
Inicjatywa wyszła od nauczycielskiej "Solidarności", która chciałaby, aby nauczyciele dostawali taki dodatek z tytułu trudnych lub uciążliwych warunków pracy. Chodzi o to, iż praca w oddziale integracyjnym czy przy realizowaniu nauczania indywidualnego jest dużo bardziej wymagająca niż praca z uczniami, którzy nie mają specjalnych potrzeb edukacyjnych.
"Nauczyciele szkół specjalnych otrzymują dodatek za pracę w trudnych i uciążliwych warunkach, co stanowi uznanie specyfiki ich obowiązków. Jednocześnie nauczyciele pracujący w szkołach ogólnodostępnych w modelu edukacji włączającej – mimo iż wykonują pracę o porównywalnym stopniu trudności, obciążenia psychicznego oraz odpowiedzialności – takiego dodatku nie otrzymują" – czytamy we wniosku.
Trudne warunki pracy w ogólnodostępnej szkole
"Solidarność" zauważa też, iż taki dodatek powinien być przyznawany nauczycielom według jednoznacznych, z góry ustalonych kryteriów. W oparciu o "rzeczywisty charakter wykonywanej pracy, przeprowadzenia analizy porównawczej warunków pracy nauczycieli szkół specjalnych i nauczycieli pracujących w modelu edukacji włączającej i zabezpieczenia finansowania dodatku ze środków budżetu państwa".
Jako argument pedagodzy podają fakt, iż obecna sytuacja oznacza jawną nierówność płacową w obrębie jednej grupy zawodowej. Nauczyciele, którzy mają w klasie uczniów z orzeczeniami i nie mogą liczyć na pomoc nauczyciela wspomagającego, pracują w znacznie trudniejszych warunkach niż pedagodzy bez uczniów ze specjalnymi potrzebami edukacyjnymi, a choćby niż ci, którzy mają w klasie wsparcie drugiego nauczyciela.
Związkowcy podkreślają, iż jest to łamanie konstytucyjnej zasady równości wobec prawa oraz równego traktowania w zatrudnieniu. We wniosku podkreślono również, iż przy pracy z uczniami z orzeczeniami i opiniami należy wziąć pod uwagę duże obciążenie psychofizyczne pedagogów. Jest ono porównywalne z zatrudnieniem w szkole specjalnej, gdzie nauczyciele otrzymują wyższe wynagrodzenia właśnie ze względu na trudniejsze warunki pracy.
Stopień trudności pracy w obu miejscach jest podobny i samo zatrudnienie w ogólnodostępnej szkole nie powinno być argumentem pozbawiającym nauczycieli takiego dodatku do wynagrodzenia.
Trzeba też powiedzieć, iż w systemie potrzebne są konkretne zmiany, które ułatwią nauczycielom pracę w tak zróżnicowanych klasach. Sam dodatek pieniężny to jedno, ale problemem jest również to, iż w takich warunkach pedagogom trudniej pracować także z uczniami, którzy nie mają specjalnych potrzeb edukacyjnych.

7 godzin temu











