Miasto nie chciało sfinansować wyjazdu młodych krakowian na zawody? Aleksander Miszalski odpowiada na zarzuty

6 godzin temu

Prezydent Aleksander Miszalski reaguje na burzę po informacjach, jakoby miasto nie chciało pomóc w sfinansowaniu wyjazdów uczniów technikum na zawody robotyczne w Stanach Zjednoczonych. Prezydent Krakowa zapowiedział przekazanie sprawy dyrektor Wydziału Edukacji. „Wiem, iż to nie wystarczy właśnie, dlatego zdecydowałem się osobiście wspomóc zbiórkę pieniędzy na wyjazd naszych dzieci do USA i chciałbym zachęcić Was wszystkich do wsparcia tych młodych uczniów i wpłacenia na zbiórkę.” – przekazał w komunikacie prezydent Miszalski.

Wczoraj, jeden z lokalnych portali przekazał informację, iż krakowski Urząd Miasta nie chce wesprzeć krakowskich uczniów technikum, którzy mają okazję wyjechać na zawody międzynarodowe do Stanów Zjednoczonych. Sprawa gwałtownie stała się bardzo medialna, a w zbiórkę pieniędzy zaangażował się m.in. prezes Wisły Kraków, Jarosław Królewski.

„Wczoraj nagłośniliśmy zbiórkę uczniów krakowskiego technikum, którym Prezydent miał obiecać pieniądze na wyjazd na zawody robotyczne w USA. Niestety obietnicy miał nie dotrzymać. Dziś sytuacja wygląda już znacznie lepiej. W ciągu kilkunastu godzin, pieniędzy na koncie uczniów jest pięć razy więcej, a jednym z wpłacających -i to solidną kwotę- okazał się Jarosław Królewski Prezes Wisły Kraków. Wspaniała postawa” – komentował w mediach społecznościowych profil Co jest nie tak z Krakowem?

Do zarzutów kierowanych pod adresem urzędu, postanowił odnieść się prezydent Krakowa – Aleksander Miszalski. „Wczoraj Internet obiegła informacja, jakoby miasto nie chciało wesprzeć uczennic i uczniów, z prywatnego technikum, w sfinansowaniu wyjazdu na międzynarodowe zawody do Stanów Zjednoczonych. Tak, z PRYWATNEGO. To bardzo ważna informacja, którą Krowoderska nakręcając ten temat, kompletnie przemilczała. Przemilczała, bo doskonale zdaje sobie sprawę, iż zarówno z prawnego, jak i finansowego punktu widzenia bardzo komplikuje to sprawę. (…) Niezależnie od tego, jak jednoznacznie negatywnie oceniam działania Krowoderskiej w tej sprawie, która w cyniczny sposób żeruje na dzieciakach w ramach kampanii referendalnej i niezależnie od tego, jak bardzo nie zgadzam się z formą szantażu jaki wobec Magistratu stosuje w tej sprawie Pani Prezes Fundacji „Z Robotem za Rękę” z Zamościa, która stawia sprawę na ostrzu noża i używa wszelkich możliwych środków – także używając dzieci i nacisków za pośrednictwem mediów, żeby zdobyć te środki – na koniec chodzi o dzieciaki i rozwój ich talentów.” – ocenia prezydent Krakowa.

W dalszej części swojego oświadczenia, Mieszalski komentuje, iż sprawa sfinansowania wyjazdu przez Miasto jest problematyczna ze względu na fakt, iż uczelnia jest prywatna. Jednocześnie zaznacza, iż polecił urzędnikom znalezienie optymalnego sposobu na to, by młodzi zawodnicy mogli wziąć udział w międzynarodowych zawodach. „Chodzi o to, iż mają szansę rozwijać się i walczyć o wygraną, a my jako miasto mamy szansę wypromować nasze miasto i pokazać, iż mamy najzdolniejszą młodzież na świecie. Dlatego poleciłem Pani Dyrektor Wydziału Edukacji inaczej niż do tej pory spojrzeć na tą sprawę i znaleźć sposób, a nie powód. Ponieważ mówimy o prywatnej placówce oświatowej i zewnętrznej organizacji pozarządowej to, co możemy zrobić to podpisać umowę na promocję miasta Krakowa, bo tylko tak możemy uzasadnić wydatkowanie publicznych pieniędzy na prywatną Fundację. Od razu mówię, iż nie stać nas na pokrycie całości tej kwoty, ale postaram się pomóc w większym stopniu niż była o tym mowa na dotychczasowych spotkaniach” – obiecywał w mediach społecznościowych prezydent Krakowa.

Na koniec Aleksander Miszalski poinformował, iż niezależnie od wypracowanej przez miasto decyzji, zdecydował się wesprzeć uczniów technikum z własnych środków. „Wiem, iż to nie wystarczy właśnie dlatego zdecydowałem się osobiście wspomóc zbiórkę pieniędzy na wyjazd naszych dzieci do USA i chciałbym zachęcić Was wszystkich do wsparcia tych młodych uczniów i wpłacenia na zbiórkę. Mam nadzieję, iż dzięki temu ci krakowscy uczniowie i uczennice będą nas godnie reprezentować w USA.” – apelował prezydent Krakowa, kończąc swój wpis słowami „gramy fair”.

Na czas pisania artykułu zebrano 73 z 270 tysięcy potrzebnych na wyjazd.

(PT)

Idź do oryginalnego materiału