Jak stawiać dziecku granice? Brak granic to wolność czy chaos? Jasne zasady porządkują świat przedszkolaka i ucznia

3 lat temu
Zdjęcie: Fot. fizkes-GettyImages4


Jak skutecznie stawiać granice dziecku? I jak nauczyć dziecko stawiania granic? Zdaniem psychologów, jasne granice budują poczucie bezpieczeństwa. Uczą funkcjonowania w przedszkolu, szkole. Mądre zasady porządkują świat, ale nie ograniczają rozwoju dziecka. Dziecko uczy się respektowania potrzeb innych osób, potrafi też wyznaczać własne granice. I jasno komunikuje, gdy ktoś je narusza. A to szczególnie ważne w kwestii dziecięcego bezpieczeństwa.

Czy dziecku trzeba stawiać granice?

"Dzieci potrzebują granic, aby czuć się bezpiecznie. Granice pozwalają im doświadczyć porządku świata, który wypływa z różnych wartości. Rodzic ceniący prawdę postawi granicę kłamstwu. Ktoś, dla kogo priorytetem jest miłość i szacunek w rodzinie, nie zgodzi się na przemoc" - brzmi dobrze, prawda? Robi się jednak zdecydowanie trudniej, gdy teorię próbujemy wprowadzić w życie. O ile wytyczenie granic nie powinno sprawiać rodzicom, nauczycielom czy wychowawcom większych problemów, kłopoty pojawiają się, gdy zamierzamy ustalone zasady egzekwować. Szczególnie, jeżeli nie zamierzamy stosować kar, gróźb czy przekupstwa. Tym bardziej, iż system kar, pomimo iż na dłuższą metę jest nieskuteczny, to również rodzaj przemocy.

Postaw jasne granice. Pozwól ponieść konsekwencje

Jak przekonuje Małgorzata Rymaszewska, psychoterapeutka i psycholożka, która specjalizuje się w problematyce zaburzeń lękowych, depresji, problemów wychowawczych, dzieci nie powinno się karać, ale... pozwolić im ponieść konsekwencje tego, co zrobiły.

– Najpierw trzeba pokazać dziecku granice, a potem ustalić, co się stanie, jeżeli te granice zostaną przekroczone. Kierujmy się przy tym zasadami panującymi w naszym kręgu kulturowym i społecznym, naszym systemem wartości, logiką i zdrowym rozsądkiem. To lepsze niż wymyślanie skomplikowanych systemów kar i nagród, które nie dość, iż rodzą wiele konfliktów i rozterek, to jeszcze często nie mają nic wspólnego z przewinieniem — wyjaśnia psycholożka z warszawskiego gabinetu psychologiczno-pedagogicznego "Rodzice i dzieci".

Zdrowy rozsądek i bezpieczeństwo

W przypadkach, kiedy dziecko łamiąc zasady naraża swoje zdrowie lub życie, dorosły powinien reagować gwałtownie i skutecznie. Konsekwencje swoich działań pozwalamy dziecku ponosić wtedy, gdy jego bezpieczeństwo nie jest zagrożone, a jedyne co mu grozi, to ewentualny dyskomfort.

- jeżeli np. dziecko odmawia jedzenia tego, co dają mu rodzice, to niech nie je i w konsekwencji poczuje głód. jeżeli bije brata, to powinno być od niego i innych członków rodziny na jakiś czas odseparowane – tak jak to się dzieje w dorosłym świecie, kiedy ktoś dopuszcza się rozboju. To konsekwencje negatywne - tłumaczy psycholog Małgorzata Rymaszewska, która podkreśla, iż dzieci uczą się adekwatnych zachowań, poznając także miłe konsekwencje swoich działań:

- jeżeli np. dziecko wraca punktualnie z podwórka, to może liczyć na to, iż kiedy będzie chciało wyjść następnym razem, rodzice mu na to pozwolą, bo wiedzą, iż mogą mieć do niego zaufanie. jeżeli ubierze się ciepło w chłodny dzień, to nie zmarznie. Dziecko musi się przekonać, iż każde jego działanie rodzi jakieś konsekwencje i od niego zależy czy będą one przyjemne. W ten sposób uczy się podejmować racjonalne decyzje. Staje się też bardziej odpowiedzialne - dodaje psychoterapeutka.

Czy przedszkolak może przestrzegać granic?

Wytyczanie jasnych granic powinno towarzyszyć dziecku od samego początku. Wprowadzanie zasad tam, gdzie przez lata panował chaos nie jest niemożliwe, ale na pewno trudniejsze. Wymaga większej konsekwencji, dobrej komunikacji. Dorosły powinien jasno informować o zasadach, ale też być gotowy do wyjaśniania wątpliwości, przypominania i czuwania nad bezpieczeństwem dziecka nie tylko gdy próbuje przekraczać ustalone granice, ale też gdy uczy się ich przestrzegać.

Idź do oryginalnego materiału