Na początku lutego 2026 roku świat nauki obiegła informacja o powrocie do Chin jednego z czołowych specjalistów w dziedzinie wizji komputerowej, profesora Lianga Jie. Jego decyzja o opuszczeniu Ameryki Północnej i dołączeniu do kadry Wschodniego Instytutu Technologii w Ningbo nie jest odosobnionym przypadkiem. To symptom szerszego zjawiska – odwróconego drenażu mózgów, w ramach którego wybitni chińscy naukowcy, po dekadach pracy w USA, decydują się na powrót do ojczyzny. Ta fala powrotów budzi skojarzenia z historycznymi błędami, które kosztowały Amerykę utratę naukowego geniusza i dały Chinom potężny impuls do rozwoju.
Nowy rozdział dla wizjonera: Liang Jie wraca do Chin
Ale wróćmy do teraźniejszości. Profesor Liang Jie to postać nietuzinkowa. Jego kariera w Stanach Zjednoczonych i Kanadzie jest pasmem sukcesów. Jako naukowiec w centrali Microsoftu prowadził jego badania nad kompresją obrazu i wideo, te zaś stały się fundamentem dla takich produktów jak Windows Media Video Player czy format Blu-ray. Liang Jie uzyskał ponad 20 amerykańskich patentów na swoje wynalazki i innowacje.
Po przejściu do świata akademickiego na kanadyjskim Simon Fraser University nie spoczął na laurach. Założył firmę AltumView, która stworzyła inteligentny system czujników Sentinare, mający na celu opiekę nad osobami starszymi – technologię nagrodzoną na targach CES i zintegrowaną z systemem Alexa firmy Amazon.
Jego powrót do Chin, gdzie obejmuje stanowisko profesora na prężnie rozwijającym się uniwersytecie, to dla Pekinu ogromny zysk.
Co traci Ameryka, co zyskują Chiny?
Decyzja Lianga Jie to dla Stanów Zjednoczonych strata na wielu poziomach. Tracą nie tylko wybitnego badacza i autora przełomowych technologii, ale również mentora i przedsiębiorcę, który potrafił przekuwać wiedzę naukową w praktyczne, komercyjne rozwiązania. Chiny zyskują natomiast światowej klasy eksperta, który będzie kształcił nowe pokolenia inżynierów i informatyków, a jego doświadczenie w budowaniu mostów między nauką a biznesem może okazać się bezcenne dla chińskiego sektora technologicznego.
To kolejny przykład transferu nie tylko wiedzy, ale i kapitału intelektualnego, który w długiej perspektywie wzmocni pozycję Chin jako globalnego lidera innowacji.
Fala powrotów: Nie tylko Liang Jie
Wedle doniesień prasowych z ostatnich 12 miesięcy przypadek profesora Lianga Jie jest częścią znacznie większego trendu. W tym czasie do Chin powróciło wielu innych wybitnych naukowców chińskiego pochodzenia, którzy przez lata stanowili o sile amerykańskiej nauki. Wśród nich znajdują się na przykład:
- Lin Wenbin: światowej klasy specjalista w dziedzinie leków na raka, który opuścił University of Chicago na rzecz Westlake University.
- Su Fei: czołowy architekt chipów z Intela, który po 20 latach w USA dołączył do Uniwersytetu Tsinghua.
- Liu Jun: jeden z wiodących na świecie statystyków, który po trzech dekadach na Harvardzie również zasilił szeregi Uniwersytetu Tsinghua.
- Zhou Ming: inżynier i pionier w dziedzinie systemu przemysłowego, którego praca była kluczowa przy projektowaniu samolotów Boeing 787 i Airbus A380, a który objął stanowisko dziekana na Wschodnim Instytucie Technologii.
- Xie Zhenfei: naukowiec z Harvardu, specjalizujący się w badaniach nad HIV i szczepionkami mRNA, który przeniósł się do Narodowego Laboratorium Wirusologii w Wuhan.
- Feng Gensheng: badacz nowotworów, który po 40 latach za granicą, w odpowiedzi na cięcia funduszy w USA, wrócił by prowadzić instytut w Shenzhen.
Historyczne echo: Sprawa Qiana Xuesena jako przestroga
Obecna sytuacja do złudzenia przypomina sprawę Qiana Xuesena, często nazywanego „ojcem chińskiego programu kosmicznego”. Qian był jednym z najwybitniejszych umysłów wczesnej ery amerykańskiego programu rakietowego, współzałożycielem słynnego Jet Propulsion Laboratory (JPL) w Caltech. Jednak w latach 50., w szczytowym okresie antykomunistycznej paranoi (tzw. „czerwonej paniki”), został bezpodstawnie oskarżony o sympatie komunistyczne, pozbawiony certyfikatu bezpieczeństwa i przez pięć lat przetrzymywany w areszcie domowym. W 1955 roku został deportowany. Zdecydował się na wyjazd do Chin. Po powrocie do ojczyzny, urażony i rozgoryczony, oddał całą swoją wiedzę i talent na usługi Pekinu. W ciągu kilkunastu lat stworzył od podstaw chiński program rakietowy i kosmiczny. Ówczesny sekretarz marynarki wojennej USA nazwał później jego deportację „najgłupszą rzeczą, jaką ten kraj kiedykolwiek zrobił”.
Czy Ameryka uczy się na błędach przeszłości?
Historia Qiana Xuesena powinna być przestrogą dla administracji amerykańskiej przed tym, jak polityka strachu i podejrzeń może obrócić się przeciwko narodowym interesom. Dzisiejszy exodus chińskich naukowców, napędzany m.in. atmosferą nieufności powstałą w wyniku zainicjowanej przez administrację Trumpa „Inicjatywy Chińskiej” (która, choć oficjalnie zakończona, pozostawiła po sobie chłodny klimat w środowisku akademickim), zdaje się powtarzać schemat z czasów McCarthy’ego. Stany Zjednoczone, zamiast pielęgnować talenty, które same przyciągnęły i wykształciły, ryzykują ich utratę na rzecz swojego największego strategicznego rywala.
Pytanie, czy Ameryka wyciągnie wnioski ze swoich historycznych błędów, zdaje się nie przynosić budującej odpowiedzi. A błędypozostaje otwarte. Odpowiedź na nie zdefiniuje krajobraz globalnej nauki i technologii na nadchodzące dekady.
Źródła
- https://www.scmp.com/news/china/science/article/3341662/north-americas-top-computer-vision-scientist-liang-jie-returns-china
- https://www.scmp.com/news/china/series/3325286/abandoning-us-top-chinese-scientists-return-home
- https://e.vnexpress.net/news/news/education/5-prominent-chinese-scholars-return-home-after-decades-at-top-us-institutions-5004748.html
- https://www.bbc.com/news/stories-54695598
- https://en.wikipedia.org/wiki/Qian_Xuesen
Leszek B. Ślazyk
e-mail: kontakt@chiny24.com
© www.chiny24.com

2 godzin temu













