REKLAMA
Zobacz wideo
12 proc. podstawy programowej w rosyjskich szkołach to czysta propaganda
"Chodziliśmy nad rzekę. Była gitara i wygłupy"Dawniej dzień wagarowicza obchodzono z większym rozmachem i najczęściej poza szkołą.W szkole średniej mieszkałam w bursie, więc łatwiej było o wagarowanie. Chodziliśmy zwykle nad rzekę. Ktoś przynosił jakieś jedzenie, ktoś picie. Była gitara i różne wygłupy- wspomniała w rozmowie z naszą redakcją kobieta, która dziś sama jest już babcią. Jak dodała, nauczyciele podchodzili do tego dnia znacznie bardziej pobłażliwie: Nikt nie robił nam problemu, jeżeli raz do roku zerwaliśmy się z kilku lekcji. Każdy każdego pilnował. Wiedzieliśmy też, iż jeżeli coś się komuś z nas stanie, to i tak gorszą karą, będzie ta od rodziców. Mnie wychowywano twardą ręką i to dosłownie.Zamiast wagarów zielone ubrania i szkolne atrakcjeDziś czasy się zmieniły. Choć niektórzy uczniowie wciąż decydują się na wagary, coraz więcej szkół próbuje zatrzymać młodzież w murach i oferuje im ciekawą alternatywę. - By zachęcić uczniów do pojawienia się w szkole, no i jakby nie patrzeć, by zadbać o ich bezpieczeństwo, dyrektorka u mojej córki rozegrała to inaczej. W dzień wagarowicza obowiązuje hasło - kto na zielono ubrany, ten nie będzie dziś pytany. Wiadomo, córka cała wyglądała rano jak trawa - opowiedziała pani Anna.
Kobieta wspomniała też o atrakcjach, które czekają tego dnia na uczniów. - Na przerwie będzie można kupić od samorządu uczniowskiego ciasta i babeczki. Słyszałam, iż uczniowie mają znaleźć jakieś trzy przedmioty, które zostały schowane na korytarzach. Kto jako pierwszy zaznaczy na kartce gdzie się znajdują, wygrywa nagrodę - dodała.W planach są również konkursy, zabawy sportowe, warsztaty plastyczne oraz sesja zdjęciowa przygotowana przez jednego z nauczycieli."Nie wyłamuje się z tradycji"Nie wszyscy jednak rezygnują z dawnych zwyczajów. Zupełnie inne podejście ma pani Ania, mama ucznia drugiej klasy liceum.Już dwa dni temu słyszałam, jak Kamil umawiał się z kolegami, iż w piątek idą na pizzę i do parku. Choć w szkole ma być luźniejszy dzień, on nie wyłamuje się z tradycji i tego dnia nie przekracza szkolnych murów. Nie czepiam się, bo sama raz w roku uciekałam z lekcji. Nie widzę w tym niczego złego- wyznała.
Czy uciekanie z lekcji w dzień wagarowicza jest legalne?Choć przez lata wokół dnia wagarowicza narosło wiele mitów, przepisy nie pozostawiają wątpliwości, nie istnieje coś takiego jak oficjalne przyzwolenie na nieobecność w tym dniu.Zgodnie z polskim prawem oświatowym:każdy uczeń ma obowiązek uczestniczenia w zajęciach szkolnych,nieobecność musi być usprawiedliwiona (np. przez rodzica lub lekarza),szkoła ma obowiązek reagować na nieusprawiedliwione opuszczanie zajęć.Oznacza to, iż ucieczka ze szkoły jest traktowana tak samo jak każda inna nieobecność i może wiązać się z konsekwencjami - od uwagi, przez obniżoną ocenę z zachowania, aż po kontakt z rodzicami. Dlatego wiele szkół zamiast przymykać oko, wybiera inne rozwiązanie - organizuje uczniom dzień pełen atrakcji, by nie musieli szukać wrażeń poza szkołą.Co sądzisz o dniu wagarowicza? Masz ochotę podzielić się z nami swoją historią? Napisz na adres: klaudia.kierzkowska@grupagazeta.pl

9 godzin temu












