- Zło wydaje się w sieci bezkarne i dlatego często triumfuje. Przemoc wydaje się atrakcyjna i ta przemoc przenosi się powoli z cyberprzestrzeni (...) na ulice, do szkół, do domów - powiedział w czwartek premier Donald Tusk. Skomentował w ten sposób ostatnie ataki nożowników w szkołach i zapowiedział zmiany systemowe. - Chodzi o życie młodych Polaków - podkreślił w mediach społecznościowych.
"Chodzi o życie młodych Polaków". Tusk zaapelował po atakach w szkołach

- Kiedy kilkadziesiąt godzin temu całą Polską wstrząsnęła informacja o ataku nożownika, który przygotował też własnoręcznie bombę (...), ataku wskutek którego rannych zostało dziewięć osób, nikt się nie spodziewał, iż dzień później dotrze do nas jeszcze bardziej tragiczna wiadomość - powiedział Donald Tusk na nagraniu opublikowanym w czwartek w serwisie społecznościowym X.
- Tamten miał 19 lat, ten zaledwie 15 lat, też na Mazowszu - kontynuował szef rządu.
Ataki nożowników w szkole. Premier: Rodzaj fali, którą obserwujemy w internecie i na ulicach
Premier nawiązał do ostatnich ataków nożowników w szkołach. Do pierwszego z ich doszło w środę ok. godz. 11:00 na terenie Zespołu Szkół Zawodowych nr 4 w Ostrołęce. 19-latek zaatakował nożem dziewięć osób - pięcioro uczniów, dwoje nauczycieli i dwie osoby postronne.
Ranni trafili do szpitali w Łomży i Ostrołęce, ich życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. Sprawca jest uczniem szkoły. Prokuratura Rejonowa w Ostrołęce poinformowała o wszczęciu śledztwa w sprawie usiłowania zabójstwa.
ZOBACZ: Rząd reaguje na ataki w szkołach. Pilna ustawa w Sejmie
Kolejny atak miał miejsce w czwartek rano w szkole podstawowej im. Jana Pawła II w Leszczydole-Nowinach, koło Wyszkowa. Jak przekazała policja, 15-latek - były uczeń placówki - zranił trzy osoby, w tym dyrektora oraz 37-letnią woźną.
- Pracownica, 37-letnia matka dójki dzieci, nie przeżyła tego ataku. Nauczycielka i dyrektor zostali ranni, ale bohatersko uniemożliwili mu atak na kolejne osoby. To nie są odosobnione przypadki. Jakiś czas temu, w Sierpcu, policja uniemożliwiła dokonanie podobnego ataku - skomentował Tusk.
Tu chodzi o życie młodych Polaków. https://t.co/m4oKheVbAk
— Donald Tusk (@donaldtusk) October 8, 2026
Ocenił, iż są powody, by przypuszczać, iż "ta przemoc, te ataki agresji, to jest rodzaj fali, którą przecież obserwujemy od jakiegoś czasu w internecie i na ulicach od Ameryki po Europę, po Polskę".
Tusk z apelem do polityków. "Mam nadzieję, iż okoliczności ich zmuszą"
- Do tej pory, co prawda, my w kraju nie mieliśmy do czynienia z takimi szkolnymi dramatami, jak strzelaniny w Stanach Zjednoczonych czy ataki na szkołę w Rosji (chodzi najpewniej o atak terrorystyczny na placówkę oświatową w Biesłanie w 2004 r. - red.), ale niestety prędzej czy później ta upiorna moda też musiała dotrzeć do naszego kraju - stwierdził szef rządu.
Dodał, iż "większość zła, która doprowadza młodych ludzi, czasami dzieci, do zbrodni, czai się w internecie". Zapowiedział, iż służby będą monitorować to, co dzieje się w sieci oraz patrolować miejsca wokół szkół, a policja będzie wchodziła na teren placówek.
ZOBACZ: Seria ataków w szkołach. Jarosław Kaczyński wskazuje na Rosję
- Państwo musi mieć narzędzia. Ja jestem dzisiaj bardzo poruszony, bo myśmy przecież kilka miesięcy temu przygotowali taką ustawę (...), dzięki której moglibyśmy blokować natychmiast, kiedy pojawia się jakieś zagrożenie, takie treści w internecie, których szkodliwość - mogą być źródłem choćby zbrodni - nie podlegała wątpliwości - powiedział. Podkreślił, iż do dziś nie wie, dlaczego "prezydent zawetował także tę ustawę". Dodał, iż Karol Nawrocki powoływał się w tym przypadku na wolność słowa.
Tusk argumentował, iż we wspomnianej ustawie chodziło o blokowanie przez państwo treści, gdzie "miało miejsce stosowanie przemocy, groźby karalne ze względu na rasę, pochodzenie narodowe lub etniczne, wyznanie bądź bezwyznaniowość i przynależność polityczną". Zaznaczył, iż rząd będzie próbował dalej procedować ten dokument.
- Mam taką nadzieję, iż okoliczności zmuszą wszystkich polityków, którzy udają, iż tu chodzi o wolność słowa, a tu chodzi o życie młodych ludzi. Nie zawsze mówimy o zagrożeniu śmiercią, ale wiecie ilu ludziom można zmarnować życie przez przemoc, nienawiść, pogardę w intenecie i poza internetem - mówił premier.


5 godzin temu











