Brak transparentności w wyborze szkół średnich

4 godzin temu

Brak transparentności w wyborze szkół średnich: czy studencki projekt pokona edukacyjną dezinformację?

Co roku setki tysięcy uczniów stają przed wyborem szkoły średniej, często podejmując decyzję w oparciu o rozproszone lub nieaktualne informacje. Na tym etapie brak transparentności prowadzi do nietrafionych wyborów edukacyjnych i ich długofalowych konsekwencji. W odpowiedzi na ten problem powstała platforma Jakaszkola.pl. Projekt, który zapoczątkowała dwójka studentów, ma ambicję uporządkować dostęp do danych i zwiększyć świadomość młodych ludzi.

Wybór szkoły średniej to jeden z pierwszych momentów w życiu ucznia, w którym musi on zmierzyć się z decyzją o realnych konsekwencjach. Problem w tym, iż proces ten wciąż odbywa się w warunkach ograniczonego dostępu do rzetelnych i uporządkowanych informacji. Jakaszkola.pl ma w tym pomóc.

– Masz 14 czy 15 lat i nagle system wymaga od ciebie podjęcia pierwszej, kluczowej decyzji, która rzutuje na twoją przyszłość. Impulsem do naszego działania było uświadomienie sobie, w jak wielkim chaosie informacyjnym tkwią ósmoklasiści. Zauważyliśmy, iż decyzje podejmuje się „w ciemno”, najczęściej na podstawie plotek, niesprawdzonych opinii czy wywieranej przez otoczenie presji. Ewentualnie młody człowiek trafia na suche, liczbowe rankingi, które faworyzują kilka największych liceów, ale nie mówią zupełnie nic o tym, jaka atmosfera panuje w danej szkole oraz jaka jest jej oferta edukacyjna – mówi Daniel Kiełbasiewicz, współautor platformy Jakaszkola.pl.

Projekt ma rozwiązywać edukacyjną dezinformację i jej długofalowe skutki. Brak rzetelnej wiedzy o placówkach skutkuje bowiem wyborem pod chwilowym impulsem, a to z kolei prowadzi do szybkiego spadku motywacji do nauki, frustracji i ostatecznie gorszego startu na studia i rynek pracy.

Jakaszkola.pl działa jako solidny agregator danych, który zbiera wszystkie rozproszone informacje o szkołach średnich w jednym, intuicyjnym miejscu. Użytkownicy strony nie tracą czasu w przeszukiwanie dziesiątek stron szkół średnich, opinii i postów, ponieważ wszystko znajdą właśnie tu.

Jakaszkola.pl oferuje:

  • Wyszukiwanie placówek i ich ofert edukacyjnych, takich jak szczegółowe opisy kierunków, profile klas, języki obce czy zajęcia dodatkowe,
  • Kalkulator punktów – autorskie narzędzie, które pozwala gwałtownie przeliczyć oceny oraz przewidywane wyniki z egzaminów na punkty rekrutacyjne, by bezpośrednio odnieść je do realnych progów punktowych z poprzednich lat,
  • Zoptymalizowane sortowanie według Dni Otwartych, z systemem odliczającym czas do najbliższych wydarzeń w poszczególnych szkołach,
  • Nieprzekłamane opinie „z pierwszej ręki”, z rzetelnymi informacjami o tym, jak naprawdę wygląda nauka, podejście nauczycieli i samej szkoły np. do realizacji pasji.

Głównym beneficjentem portalu Jakaszkola.pl jest uczeń ósmej klasy szkoły podstawowej. Jest to grupa docelowa licząca około pół miliona młodych ludzi rocznie w skali kraju, jednak twórcy podkreślają, iż chcą trafić również do ich rodziców i opiekunów.

Studencka inicjatywa jako przełomowy projekt

Za pomysłem i stworzeniem platformy od początku stoi dwuosobowy, jednak niezwykle zmotywowany zespół studentów. Emilia Załęska oraz Daniel Kiełbasiewicz jeszcze niedawno sami zderzyli się z problemem wyboru szkoły średniej. Mając na uwadze swoje doświadczenia postanowili stworzyć narzędzie, które pomoże młodszym rówieśnikom, a sama idea jest w tej chwili realizowana w ramach Ogólnopolskiej Olimpiady „Zwolnieni z Teorii”.

Emilia skupia się na kreowaniu wizerunku Jakaszkola.pl w mediach społecznościowych, takich jak TikTok i Instagram, i nawiązywaniu relacji z grupą docelową, a także koordynuje program ambasadorski.

Z kolei techniczna część projektu jest zarządzana przez Daniela, który koduje stronę, buduje algorytmy wyszukiwania i dba o to, żeby serwery wytrzymały ogromny ruch użytkowników, jednocześnie odpowiadając za bezpośredni kontakt z dyrektorami szkół.

Projekt rozwija się niezwykle dynamicznie. Od oficjalnego startu 26 stycznia 2026 roku Jakaszkola.pl dotarła do ponad 10 tys. użytkowników, co udowadnia, iż platforma trafiła w sam środek rynkowej luki. Pozytywne przyjęcie przez samych uczniów również pokazuje, iż jest ona odpowiedzią na realną potrzebę.

Obok sukcesu docelowego wśród młodzieży, Jakaszkola.pl może szczycić się dostrzeżeniem przez liderów edukacji i biznesu oraz zakwalifikowaniem do prestiżowych programów partnerskich Wydawnictwa Nowa Era (program „Masz Wpływ”) oraz Fundacji ING („Krok do przodu”), a także wsparciem w ramach programu firmy Enea.

Jednym z fundamentów osiągnięć jest również program „Ambasador Jakaszkola.pl”. Polega on na rekrutacji uczniów szkół z całej Polski, którzy odpowiadają za kontakt z innymi uczniami, dzieląc się opinią i realiami. W ten sposób ósmoklasiści otrzymują rzetelną wiedzę, a sami Ambasadorzy zdobywają pierwsze kompetencje komunikacyjne do swojego CV i korzystają ze zniżek u partnerów platformy, takich jak np. Pizzatopia.

Wyzwania: siła napędowa platformy

Za rozwojem Jakaszkola.pl stoją również konkretne wyzwania. Wraz ze wzrostem liczby użytkowników oraz rosnących oczekiwań, twórcy muszą mierzyć się zarówno z ograniczeniami, zarówno operacyjnymi, jak i technologicznymi.

– Kiedy po naszym styczniowym starcie ruch „wystrzelił” i gwałtownie przekroczyliśmy próg 5 tys. unikalnych użytkowników, musieliśmy zająć się intensywną optymalizacją całej platformy. Choć ogromne zainteresowanie nas ucieszyło, natychmiast też wymusiło na nas przebudowę działania strony, aby znacząco przyspieszyć jej ładowanie i zapewnić płynność dla wielu osób naraz – wspomina Daniel Kiełbasiewicz.

Największym wyzwaniem jednak nie jest sama optymalizacja platformy, ale ograniczone zasoby i czas.

– Oboje jesteśmy studentami dziennymi, więc budowa tak dużej platformy wymaga od nas poświęcania niemal każdej wolnej chwili, aby stworzyć narzędzie pomagające innym. Doba ma niestety tylko 24 godziny, a wdrażanie każdej nowej funkcji, od panelu szkół, przez social media, aż po inteligentne wyszukiwarki, to proces, za który jesteśmy odpowiedzialni wyłącznie we dwójkę – mówi Emilia Załęska.

Oprócz wyżej wspomnianych barier, twórcy mierzą się również z tymi o charakterze społeczno-biznesowym. Przekonywanie administracji i dyrekcji szkół do transparentności i wizerunkowych korzyści, jakie placówki mogłyby zyskać, jest trudną przeprawą negocjacyjną. Jest ona jednak pomału realizowana, a projekt – mimo trudności – nie zamierza zwalniać tempa.

Z racji zbliżającego się okresu rekrutacyjnego 2026/2027, autorzy platformy skupiają się na kilku kluczowych płaszczyznach.

Ulepszona agregacja informacji oraz liczne aktualizacje danych w bazie są traktowane priorytetowo, by uczniowie nie musieli opierać się na nieaktualnych i przedawnionych ofertach.

Jednocześnie Jakaszkola.pl rozwija działania marketingowe, koncentrując się na kanałach społecznościowych, takich jak TikTok i Instagram oraz rozszerzaniu sieci Ambasadorów.

Dodatkowo: w maju, tuż przed startem rekrutacji, planowana jest premiera nowej funkcji, opartej o inteligentne dopasowywanie kandydata do placówki na podstawie jego indywidualnych wyników i preferencji w danym mieście. Na ten moment twórcy zachowają dla siebie dokładną mechanikę działania narzędzia, jednak aktualizacja zapowiada się jako przełomowa i obiecująca rewolucja w wyborze szkoły.

Dalsze i bliższe perspektywy rozwoju

Równolegle z rozwojem platformy i jej funkcjonalności, twórcy budują również długofalową wizję projektu. Jakaszkola.pl to fundament pod znacznie większą misję edukacyjną.

Idea powstała w ramach Olimpiady „Zwolnieni z Teorii”, jednak pozytywny odbiór jednoznacznie pokazała, iż nie powinna to być tylko jednorazowa inicjatywa. Docelowa i długoterminowa wizja twórców zakłada, iż platforma stanie się centralnym punktem na ogólnopolskiej mapie edukacyjnej jako domyślne narzędzie pierwszego wyboru, którym posłuży się każdy nowy rocznik ósmoklasistów. Jakaszkola.pl nie zamierza być „tylko bazą szkół”, ale trwałą organizacją, działającą na skalę całej Polski.

– Chcemy zbudować społeczność opartą na naszym programie ambasadorskim, tak, aby docelowo w każdym polskim liceum, technikum i szkole branżowej był ktoś, kto pełni rolę mentora dla młodszych kolegów. Wybór szkoły średniej to jedna z pierwszych stresujących decyzji w życiu nastolatka, a naszą wizją jest to, aby żaden uczeń w Polsce nie musiał już podejmować jej w samotności i w ciemno – zaznaczają twórcy.

Autorzy projektu podkreślają zarazem, iż idea zrodziła się z Olimpiady Społecznej, dlatego Jakaszkola.pl jest i bezwzględnie pozostanie darmowa.

– Przyjęliśmy postawę startupu technologicznego. Na ten moment projekt funkcjonuje w modelu bootstrappingu, co oznacza, iż wszystkie koszty, od infrastruktury chmurowej, przez domeny, aż po działania operacyjne i marketing, pokrywamy całkowicie z własnej kieszeni, pracując bez wynagrodzenia. w tej chwili nie posiadamy żadnego zewnętrznego finansowania inwestorskiego, co pozwala nam zachować stuprocentową niezależność – mówią pomysłodawcy.

Mimo dobrze funkcjonującego, obecnego modelu organizacyjnego, twórcy są zainteresowani pozyskaniem zewnętrznego wsparcia. Utrzymanie tak zaawansowanej platformy o szerokim zasięgu i sprostanie rosnącemu zainteresowaniu użytkowników już pochłania sporą część czasu i zasobów, co w dalszej perspektywie rozwoju mogłoby okazać się kolejną barierą.

Głównym celem pomysłodawców są bezzwrotne granty dla startupów oraz programy wsparcia innowacji społecznych. Pozwoliłoby to skupić się całkowicie na rozwoju platformy, bez obaw o limity serwerów.

Na ten jednak moment największą potrzebą jest dotarcie do szerokiej grupy odbiorców i budowa zaufania, szczególnie wśród administracji i dyrekcji szkół.

– Uczniowie już z nami są, ale musimy sprawić, by również dyrektorzy szkół w każdym mieście zrozumieli, iż transparentna obecność na platformie Jakaszkola.pl daje realną przewagę konkurencyjną.

Emilia Załęska i Daniel Kiełbasiewicz odpowiadają na realną lukę w systemie edukacyjnym, łącząc doświadczenie użytkownika z podejściem technologicznym. Jakaszkola.pl to narzędzie, które nie tylko porządkuje dostęp do informacji, ale również zmienia sposób podejmowania jednej z pierwszych kluczowych decyzji w życiu młodego człowieka.

Jeśli projekt utrzyma dotychczasowe tempo rozwoju i zdobędzie szersze zaufanie instytucjonalne, ma realną szansę stać się standardem w procesie wyboru szkół średnich w Polsce i ograniczyć zjawisko dezinformacji, wzmacniając przy tym świadome decyzje kolejnych roczników.

Idź do oryginalnego materiału