2 lata bez prac domowych. MEN odpowiedział, czy wycofa się z tego pomysłu

3 godzin temu
Dwa lata po rewolucyjnej zmianie w szkołach wciąż nie ma jednoznacznej odpowiedzi, czy uczniowie wrócą do obowiązkowych prac domowych. Nauczyciele, rodzice i eksperci są podzieleni, a wyniki badań tylko podsycają dyskusję. Tymczasem MEN analizuje nowe rekomendacje i komentuje decyzję, która zmieniła codzienność uczniów.


2 lata w szkole bez prac domowych — co zmienił zakaz i co czeka polską edukację?


Dokładnie 2 lata temu, 1 kwietnia 2024 roku, Ministerstwo Edukacji Narodowej wprowadziło do szkół nową rzeczywistość. Szefowa resortu edukacji zdecydowała o likwidacji obowiązkowych prac domowych w szkołach podstawowych, co nie wszystkim się spodobało. Wielu nauczycieli i rodziców, a choćby ekspertów, było zdania, iż zniesienie tego obowiązku wcale nie wpłynie pozytywnie na poziom edukacji.

Nowacka tłumaczyła, iż więcej czasu wolnego po lekcjach jest najważniejsze dla kondycji psychofizycznej uczniów. Podkreślała też, iż w dobie AI nie ma sensu zadawać dzieciom zadań do domu, bo część z nich nigdy nie odrabia ich samodzielnie.

Dwa lata przepisu — i wciąż żadnej ostatecznej decyzji


Po dwóch latach od wprowadzenia rozporządzenia nauczyciele i rodzice wciąż pytają o jasną deklarację, czy prace domowe wrócą, choćby w jakiejś nowocześniejszej formie. MEN odpowiedziało, czy prace domowe wrócą do szkół — sondaże wskazują jednak, iż Polacy mają w tej sprawie wyraźne zdanie. Resort zapowiedział, iż podejmie ostateczną decyzję po raporcie Instytutu Badań Edukacyjnych – Państwowego Instytutu Badawczego.

Trzeba też wspomnieć, iż prace zespołu badaczy z IBE-PIB trwały długo, a następnie okazało się (w listopadzie 2025 roku), iż były one niezgodne ze standardami Instytutu. Dyrektor zarządził przygotowanie nowych rekomendacji, które MEN otrzymał dopiero 18 marca 2026 roku, czyli adekwatnie niedawno. Stąd na nowo rozgorzała dyskusja o decyzji resortu edukacji.

Ewelina Gorczyca, rzeczniczka prasowa resortu, poinformowała media, iż „na tym etapie obowiązujące przepisy pozostają bez zmian". Jako stanowisko MEN podała też informację o tym, iż prace wciąż mogą być zadawane — chodzi tylko o to, by nauczyciele nie stawiali z nich ocen.

Raport IBE: osłabiona motywacja i 80 proc. nauczycieli, którzy i tak zadają lekcje


Można jednak jasno powiedzieć, iż nie jest to ostateczna decyzja oświaty. Eksperci ustalili, iż po likwidacji obowiązkowych prac domowych osłabła u uczniów motywacja do pracy w domu i ich samodzielność w procesie uczenia się. Warto przypomnieć, iż prosta rzecz motywuje nastolatki do nauki, a nauczyciele tego nie rozumieją — wskazują na to wyniki ankiet wśród samych uczniów. Dodatkowo 80 proc. nauczycieli przyznało, iż przez cały czas zadaje prace domowe, tylko później ich nie sprawdza lub robi to sporadycznie.

Deklaracje polityków kontra wyniki badań


Po opublikowaniu raportu w listopadzie 2025 roku pojawiły się jasne deklaracje zarówno Nowackiej, jak i Katarzyny Lubnauer, wiceministry edukacji, iż obowiązkowe prace domowe nie wrócą do szkół w dotychczasowej formie. Równocześnie w resorcie wciąż realizowane są analizy wniosków zespołu ekspertów, którzy przygotowali raport w nowej formie w marcu 2026 roku.

Po roku od wprowadzenia rozporządzenia o prace domowe dopytywali nauczyciele. Związek Nauczycielstwa Polskiego podkreślał, iż „trzeba wrócić do dyskusji o możliwości oceniania pracy domowej". W badaniu z listopada 2025 roku przeprowadzonym przez CBOS aż 76 proc. ankietowanych negatywnie oceniło rezygnację z obowiązkowych prac domowych.

Pomysł na kompromis: ocena z zachowania zamiast stopnia


Trwająca wojna o prace domowe skłoniła ekspertów do szukania kompromisowych rozwiązań. Jedną z propozycji, która wzbudziła szczególne emocje, jest powiązanie odrabiania zadań z oceną z zachowania ucznia. Krytycy zwracają uwagę, iż taki mechanizm mógłby po prostu zastąpić jeden rodzaj presji innym, zamiast realnie odciążyć dzieci. Zdaniem zwolenników byłby to jednak sygnał, iż systematyczność i wysiłek są zauważane, choćby jeżeli formalnie nie przekładają się na stopień. Na temat tego, czy motywacja dla uczniów może być ocena z zachowania, środowisko edukacyjne pozostaje głęboko podzielone.

Nierozstrzygnięty spór, który kształtuje przyszłość polskiej edukacji


Na dziś sytuacja pozostaje więc nierozstrzygnięta — pomiędzy politycznymi deklaracjami a wynikami badań i codzienną praktyką szkolną. Choć oficjalnie obowiązuje brak ocen za prace domowe, w rzeczywistości temat ten wciąż żyje w szkołach, budząc emocje i podziały. Ostateczne decyzje MEN mogą przesądzić nie tylko o przyszłości prac domowych, ale też o kierunku, w jakim będzie zmierzać polska edukacja w najbliższych latach.

Źródło: edukacja.infor.pl, portalsamorzadowy.pl


Idź do oryginalnego materiału